sobota, 22 listopada 2014

Wizyta u okulisty – praktyczne porady


Chcę się podzielić z Wami kilkoma przydatnymi wskazówkami dotyczącymi wizyty u okulisty. Warto się do nich stosować w klinikach, w szpitalach, czy w gabinetach. Nie dowiecie się o tym z książek, okulista też pewnie o tym nie wspomni.

  1. Do okulisty idziemy bez makijażu oczu. Na skutek kropienia, płukania, dotykania powiek, badań i znów kropienia, makijaż nam się rozmaże.
  2. U okulisty nie dotykamy dłońmi do oczu. Na klamkach, czy to w przychodni, w szpitalu, czy w gabinecie, może znajdować  się dużo bakterii i wirusów, a to najprostsza droga do złapania zapalenia spojówek, które jest bardzo zaraźliwe. Dopiero, gdy dokładnie umyjemy ręce, możemy dotknąć nimi do oczu. M.in. właśnie za pomocą dłoni przyłożonych do oczu, na których są bakterie lub wirusy, dochodzi do zarażenia zapaleniem spojówek. A przecież oprócz nas, jest w poczekalni wielu innych chorych pacjentów.
  3. Do rozszerzania źrenic okulista najczęściej używa Tropicamid (efekt utrzymuje się około 2-3 godziny) lub rzadziej atropinę (działa od 3 dni do nawet 2 tygodni). Krople te, podane do oczu, dość mocno pieką. Dlatego tuż przed wpuszczeniem ich do oka, zapytajcie się okulisty, czy możecie zakropić sobie kroplę ”sztucznych łez”. Zniweluje to trochę tak mocne pieczenie. Mi zawsze łagodzi ból i jeszcze nigdy, w żaden sposób, nie wpłynęło na działanie Tropicamidu lub atropiny. Po Tropicamidzie i atropinie światło dzienne będzie nas razić jeszcze przez kilka godzin, dlatego nie zapomnijmy o przeciwsłonecznych okularach. Niewątpliwie ułatwią nam poruszanie się po ulicy.
  4. Znieczulenie podane do oczu w postaci kropelek utrzymuje się przez około 10 minut. Nie bójcie się badań i zabiegów - to bardzo skuteczne znieczulenie. Uważajcie potem, aby nie zahaczyć palcem, czy chusteczką o oko, gdyż na skutek znieczulenia, nie poczujemy tego, a konsekwencją może być uraz rogówki. Podobnie, nie trzemy oczu, póki działa znieczulenie.
  5. Po kroplach znieczulających lub badaniach oczy są zaczerwienione. Nawilżajcie je wtedy dużo "sztucznymi łzami" - szybciej przejdzie podrażnienie. Jeśli jednak stan oczu nie poprawi się, należy wrócić do okulisty i zgłosić ten fakt, gdyż zawsze istnieje minimalne ryzyko „złapania” zapalenia spojówek.
  6. Badanie ciśnienia oka nie boli. Okulista może mierzyć nam ciśnienie na leżąco za pomocą specjalnej wagi (tonometr Schiotza) lub na siedząco (Pascal, Goldman i inne). Wiem, że strasznie wygląda zbliżająca się końcówka aparatu, która ma za chwilę dotknąć nasze oko i to jeszcze w centralnym punkcie, ale jak wyżej pisałam, oko znieczulone kropelkami pozostaje bez czucia – wystarczy 1 kropelka. Nie ma czego się bać, nic nie poczujemy.
  7. Podczas badania soczewką Goldmana tzw. trójlustrem  (badanie dotykowe, ale również bezbolesne, bo oko jest znieczulane kroplami), zazwyczaj lekarz okulista nakłada na soczewkę żel Vidisic. Jeżeli jesteście uczuleni na konserwant zawarty w żelu, możecie zaproponować nałożenie waszego żelu bez konserwantów (weźcie go ze sobą). Okuliści raczej zgodzą się, byleby nie była to maść, gdyż ta utrudni zajrzenie do oka. Ja zawsze miałam ze sobą Vidisic Edo (w ampułkach) i lekarz nie widział problemu, aby to on został nałożony.
Jeżeli macie jakieś swoje sprawdzone sposoby i rady dotyczące wizyty u okulisty, podzielcie się nimi w komentarzach. Przydadzą się na pewno wielu z nas. Nie zapominajmy o kontrolnych wizytach u okulisty raz na 2 lata, oczywiście jeżeli oczy są zdrowe i nie odczuwamy żadnych dolegliwości. Jeśli jednak coś nas niepokoi, lepiej od razu udać się do specjalisty i wyjaśnić obawy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...