sobota, 29 listopada 2014

Środki konserwujące w kroplach do oczu



Konserwanty są dodawane do kropli, aby zapobiec namnażaniu się w nich bakterii i przedłużyć ich trwałość. Nie są jednak one obojętne dla naszych oczu, a czasami mogą nawet im szkodzić. Krople z konserwantami stosujemy tylko krótkoterminowo, do dłuższego stosowania zawsze polecam tylko te bez konserwantów. Jeśli uczulimy się na jakiś konserwant, nie możemy stosować również innych leków z nim. W razie wystąpienia objawów, osoba uczulona powinna napić się wapna i zażyć tabletkę antyalergiczną (powinno dość szybko pomóc); w przypadku duszności wezwać pogotowie.

Pierwszą grupą środków konserwujących w kroplach do oczu są tzw. sole amoniowe. Uszkadzają one film łzowy, a konkretnie jego warstwę lipidową (stabilizującą i zapobiegającą parowaniu łez), działają jak detergenty, mogą więc paradoksalnie nasilać zespół suchego oka. Ponadto spowalniają proces regeneracji rogówki. Nie są zalecane do stosowania przez osoby noszące soczewki kontaktowe, gdyż mogą je odbarwiać i niszczyć, a jednocześnie kumulują się pod soczewką dłużej, przylegając do rogówki, co potęguje ich niekorzystne działanie.

Chlorek benzalkonium (BAK) to najbardziej popularny konserwant. Oprócz kropli, znajdziemy go również w preparatach do dezynfekcji skóry i błon śluzowych. Działa poprzez niszczenie błon komórkowych bakterii, co prowadzi do ich śmierci. Niestety jednocześnie niszczy w ten sposób komórki nabłonka rogówki (najbardziej zewnętrzna warstwa rogówki). Przy krótkim stosowaniu, raczej nic nam nie będzie (ewentualnie podrażnienie), gdyż nabłonek ma dużą zdolność regeneracji, ale przy dłuższym stosowaniu, może dojść do uszkodzenia głębszych warstw. Badania wykazały, że BAK może kumulować się w soczewkach kontaktowych. Zdecydowanie odradzam stosowanie preparatów z tym środkiem konserwującym.

Cedtymid - jego toksyczność w stosunku do komórek rogówki jest podobna do BAK. Może wywoływać podrażnienie oczu, zapalenie, keratynizację (uszkodzenie i złuszczanie) komórek rąbka rogówki (najbardziej obwodowa część rogówki, która odpowiada za regenerację komórek rogówki) oraz nabłonka i istoty właściwej spojówki.

Chlorek polidronium (POLYQUAD) - jest zdecydowanie mniej toksyczny od BAK i nie kumuluje się w soczewkach kontaktowych. Badania wykazały, że jest przyciągany przez bakterie, a odpychany przez komórki nabłonka rogówki. Nie powoduje również uszkodzenia warstwy lipidowej filmu łzowego. Może jednak uszkadzać komórki nabłonka rogówki i komórki kubkowe spojówki, które biorą udział w produkcji warstwy śluzowej (stabilizującej) filmu łzowego. Jest składnikiem płynów do pielęgnacji soczewek kontaktowych.

Drugą grupą środków konserwujących są biguanidy. Działają podobnie - poprzez uszkadzanie błony komórkowej bakterii.

Poliheksamid (PHMB) to środek dezynfekujący  np. płynów do soczewek, preparatów do odkażania ran, niektórych kosmetyków, niekiedy używany w preparatach do czyszczenia basenów. 

Trzecia grupa środków konserwujących to tzw. konserwanty utleniające (PURITE®) - inaczej "znikający konserwant". Według producenta - jest w butelce, ale nie ma go na oku, gdyż konserwant rozkłada się pod wpływem światła (stąd zielony kolor butelki). Notabene, tak myślę, że w nocy lepiej nie kropić oczu kroplami z tym konserwantem, chyba że zapalimy światło ;). Są informacje, że czas rozkładu może wynosić nawet 30-60 sekund, a podczas tego procesu zachodzą reakcje utleniające, gdyż powstają wolne rodniki, które jak wiadomo, są szkodliwe. Z drugiej strony niektóre badania wskazują, że efekt ten jest tak minimalny, że właściwie bez znaczenia. Wydaje się, że jest to lepsza opcja niż inne konserwanty, ale niestety nie można postawić znaku równości pomiędzy nimi a kroplami bez konserwantów.

Niedawno firma Alcon stworzyła SofZia - konserwant "buforowany jonowo". Zawiera on boran, sorbitol, glikol propylenowy i cynk. Połączenie to w buteleczce ma działanie przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne, a po połączeniu z filmem łzowym rozpada się na pierwotne składniki, bezpieczne dla oka. Kiedy konserwant wejdzie do masowej produkcji, okaże się, czy na pewno jest taki bezpieczny. 

*rogówka - przednia, przezroczysta część oka

4 komentarze:

  1. Dużo bardzo przydatnych informacji, pierwszy raz spotykam się z tak kompleksowym opisem. Muszę przyznać, że Twój blog jest naprawdę wyjątkowy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dobry temat. Dzięki za niego! ;)

    Zauważyłem taką rzecz w kroplach Starazolin HydroBalance (które opisywane są jako krople bez konserwantów, że względem wersji minimsowej One mają dodaną subsancję nadboran sodu stabilizowany kwasem fosfoniowym. Czy jest to konserwant? Mam te krople i one są 2x5ml ale jednak 8 tygodni bez konserwantu to mi się wydaje dość sporo czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co orientuję się, nadboran sodowy w kroplach do oczu jest stosowany jako znikający środek konserwujący. Ja preferuję opcję One, z tym że ampułek nie da się ponownie zatkać - warto zatrzymać sobie koreczki z innych kropli. A tu masz fajne zestawienie kropli nawilżających mgr farm. Ewelina Piktel: http://www.lekinacodzien.pl/wp-content/pdf/krople_nawilzajace_zestawienie.pdf

      Usuń
  3. Dzięki. Bardzo fajna tabelka pokazująca, że niektóre krople różnych producentów nie różnią w nawilżaniu bo zawierają tą samą substancję czynną która wśród kilku innych w składzie jest jedyną istotną z punktu widzenia nawilżania.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...