niedziela, 9 sierpnia 2015

Jaskra a zespół suchego oka



Jaskra to stan, w którym dochodzi do trwałego i nieodwracalnego uszkodzenia nerwu wzrokowego, co prowadzi do pojawienia się ubytków w polu widzenia. Najczęstszą przyczyną jaskry jest podwyższenie ciśnienia w oku (tzw. wewnątrzgałkowego).

Jest to zupełnie inne ciśnienie niż to, które mierzymy sobie na ręku. Standardowo za wartość prawidłową u dorosłych uznaje się 10 - 21 mmHg (milimetrów słupa rtęci). I choć w niektórych przypadkach jaskry ciśnienie w oku jest prawidłowe, leczenie zawsze polega na jego obniżaniu. Wynika to z faktu, że w tych przypadkach oko jest wyjątkowo „wrażliwe” i ulega uszkodzeniu nawet przy „normalnym” ciśnieniu, stąd potrzeba jego obniżania.

Niestety często los nas nie oszczędza i chorujemy na kilka chorób… Tak może być z zespołem suchego oka i jaskrą. Większość preparatów na jaskrę zawiera niestety jeden z najbardziej drażniących i toksycznych konserwantów – chlorek benzalkonium (BAK). Przeczytacie o nim tu. Moje oczy bardzo on podrażnia… A przecież leki na jaskrę stosuje się często wiele lat (do operacji), a czasami nawet całe życie. Co więcej, oczy z zespołem suchego oka są z natury bardzo wrażliwe, bo nie zawierają odpowiedniej ilości łez, które chronią oczy. Już same substancje leczące są dla nich nie lada wyzwaniem. 

Na szczęście na rynek wprowadzane są stopniowo preparaty bez konserwantów i zachęcam Was do sięgania po takie preparaty. 

Pierwszy, o którym chcę Wam napisać to Monoprost (substancja lecznicza: latanoprost). Do jego wykupienia potrzebna jest recepta. Lek jest refundowany w przypadku rozpoznanej jaskry. Za miesięczną terapię (1 opakowanie) zapłacicie około 11 zł. W opakowaniu znajdziecie 30 minimsów – każdego dnia zużywacie jeden pojemniczek, kropiąc wieczorem 1 kroplę do worka spojówkowego chorego oka lub po 1 kropli do każdego z oczu, gdy chore są oba. Dostępne są również opakowania po 90 minimsów (3 miesięczna terapia) za około 10 zł (przy refundacji). Lek jest stosunkowo bezpieczny, nie ma wielu przeciwwskazań. Częstym powikłaniem stosowania tego leku jest nadmierny wzrost, pogrubienie i ściemnienie rzęs przez co ostatnio leki z tej grupy zostały dodane do odżywek do rzęs.

Drugi preparat to Taflotan (substancja lecznicza: tafluprost). Jest to lek z tej samej grupy co Monoprost tzw. analog prostaglandyn. Do jego wykupienia również potrzebna jest recepta. Za miesięczną terapię (1 opakowanie) zapłacicie około 33 zł. W opakowaniu znajdziecie 30 minimsów. Dawkowanie jest takie samo, jak w przypadku Monoprostu. To samo tyczy się przeciwwskazań i efektów ubocznych.

Trzeci preparat to Timo-Comod (substancja lecznicza: tymolol). Do jego wykupienia również potrzebna jest recepta. Niestety nie jest to lek refundowany i trzeba zapłacić 100%, czyli około 20 zł za opakowanie. W opakowaniu znajdziecie 1 buteleczkę z pompką (trzeba nacisnąć na dno, aby wyleciała kropelka). Timo-Comod podajemy 1 - 2 razy na dobę (rano i ewentualnie po południu). Można go łączyć z preparatami z grupy analogów prostaglandyn w przypadku, gdy leczenie jednym preparatem nie jest wystarczające. Ponieważ lek ten zawiera substancję będącą beta-blokerem, niestety może nasilać zespół suchego oka i pomimo braku konserwantów, nie być dobrze tolerowany przez osoby z brakiem łez. Ponadto trzeba pamiętać, że beta-blokery są przeciwwskazane w przypadku astmy i niewydolności serca, bo spowalniają jego pracę.

Na tym niestety lista się na razie kończy…

... Ale w najbliższym czasie firma Sante ma zamiar wprowadzić na polski rynek pierwszy preparat łączony bez konserwantów TAPTIQOM (zawierający 2 substancje: timolol i tafluprost). Dawkowanie 1 raz dziennie ma zapewnić nawet 40% spadek ciśnienia w oku. To bardzo dobrze, że firmy zaczynają interesować się problemem konserwantów, bo często jest to najgorszy BAK, o którym poczytacie tu, a przecież leczyć się trzeba... Ciekawa jestem jak TAPTIQOM sprawdzi się w praktyce i ile będzie kosztował - mam nadzieję, że firma postara się o wpisanie na listę refundacyjną.

Przy kropieniu leków do oczu warto pamiętać, aby zrobić wszystko, aby jak najwięcej leku zostało w oku, a jak najmniej spłynęło poprzez kanaliki łzowe do nosa (anatomię możecie sprawdzić tu) i tam się wchłonęło do organizmu. W ten sposób unikniemy powikłań ze strony innych narządów. 

Tak więc:
  •  kropimy bliżej kącika zewnętrznego, bo przy wewnętrznym jest ujście kanalika łzowego,
  •  po zakropieniu delikatnie zamykamy oczy (bez zaciskania!) na 1 minutę lub uciskamy palcem ujście kanalika łzowego (zdjęcie) – polecam raczej tą pierwszą metodę, bo jest wygodniejsza,
  •  unikamy intensywnego mrugania bezpośrednio po zakropieniu, bo wtłacza to łzy do nosa.

2 komentarze:

  1. Minął rok, czy masz jakieś nowe informacje na temat leku TAPTIQOM? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój znajomy miał problem ze wzrokiem i właśnie wykryto u niego jaskrę. Zdecydował się na trabekulektomia wiem że w Białymstoku na Rocha jak ktoś zainteresowany znajdzie sobie. Bo opowiadał że jest bardzo zadowolony że się zdecydował.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...